Moja Marzanna tego roku, choć oczekiwana, omal nie została całkiem zapomniana! Zrobiona na szybko, wrzucona do ścieku zwanego Rawą. Do tego aparacik tak wolno reagował (!zapomniałam, że to tylko kompakcik!), że zdjęcia musiałam "ratować" ;) a Marzanne, trzeba sobie wyobrazić ;)) Ale i tak mi się podobało :)
Wysnułam taką myśl po tym wszystkim: wrzuciłam ją do spokojnego nurtu (śmierdzielka, ale cóż ;/) - to jakby ta Śliczna Długa Zima, która dała mi wyciszenie i radoche z mrozu i śniegu - Marzanna połączyła się z Zimą z tym samym spokojem. Pod mostem (poza zasięgiem wzroku) porywa ją prąd wody (ścieku, ale cóż ;/) - i z energią, pędem porywa ją Wiosna ;) I płyną razem w nieznane ;)
Żegnaj Zimo - Witaj Wiosno!! ;)