Oj! Cudnie było! Biegówki są fantastyczne!tyle swobody i fajnego zmęczenia! Mmm;)
No, a jeśli potem wchodzi się na nocleg do jaskini to już szczyt marzeń ;)
Dochodzę do wniosku, że jak już muszę się wymęczyć (co mój stan ducha czasem potrzebuje), to jaskinie są najlepsze! To przeciskanie się, cisza, cisza w myślach - żadnej gonitwy myśli!, ciemność, błoto, kamień, woda, nietopreki, przeciskanie worów, wciskanie się w wąskie przejścia... Cudo! ;)
Jestem szczęśliwa, jak dawno nie pamiętam! :)
(na koniec popsuł mi się mój kompakt;/ Zdjęcie ekipy było ostatnim :) Ale co tam; warto było!)
A poniżej nasza trasa biegówkowa z 6go.